Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:02, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-To niedobrze-zauważyła wzdychając.
Zamyśliła się.
-Wiesz co ja myślę, że on zostanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:52, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Nie wiem czy chcę, żeby został.. -westchnęła i to całkiem poważnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:39, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Dlaczego?-spytała.
Wydawało jej się że Leah kocha Gasparda.
Może jednak się myliła.
Czekała na odpowiedź
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:42, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Bo on nigdy nie będzie zachowywał się jak odpowiedzialny człowiek... -westchnęła- A na dodatek nie mam ochoty na kolejne upokorzenie i leczenie złamanego serca po tym jak zostawi mnie i Jose, kiedy tylko mu się znudzimy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:56, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Zmarszczyła brwi.
-Ale przecież, to cię boli.
Powiedziała, wiedziała o tym.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:00, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Ale nie chcę, żeby bolało bardziej Mel. Mam się już o kogo martwić... -mruknęła rozbierając dziewczynkę ze śpioszek. Przejechała paluszkiem po jej brzuszku, kiedy dziecko radośnie się roześmiało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:03, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Westchnęła.
-a nie myślałaś o tym, że gdyby się udało, to mogłoby by być naprawdę pięknie?
Spytała poważnie, jednak uśmiechnęła się na widok małej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:08, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Możemy już o tym nie rozmawiać Melanie? -westchnęła wlewając do wanienki trochę ciepłej wody.
-Po prostu ja go znam ok? I w tym wypadku nie wszystko jest możliwe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:13, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Zamilkła.
Nie chciała przekonywać Leah, do czegoś, czego tamta nie chciała.
Z drugiej strony uważała, że dzieczyna zasłużyła na trochę szczęścia.
Zrobiła usta w liniijkę.
Zapatrzyła się na wodę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:33, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Leah ukąpała i ubrała maluszka. Kiedy nakarmiona dziewczynka zasnęła dziewczyna włożyła ją do łóżeczka.
-Mel moglabym mieć do Ciebie prośbę? Popilnowałabyś jej tu z poł godziny? Muszę się przejśc... -westchnęła chowając na moment twarz w dloniach. Nie miała siły. A wszelkie rozmyślania wpływały na nią destruktywnie. Chciała przez chwile odsapnąć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:47, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Nie ma probelmu.
Powiedziała pogodnie.
Leah należał się odpoczynek, a mała spała. Nawet jeśli by się obudział Mel dobrze radział sobie z dziećmi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:50, 03 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Dzięki... -powiedziała niemal bezgłośnie. Założyła płaszczyk i wyszła z domu.
/?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 18:04, 05 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Usiadła przy łóżeczku.
Sięgnęła do swojej torby z której wyciągnęła blok i ołówek.
-No Josi, ciocia Mel cię teraz narysuje.
Szepnęła do śpiącej dziewczynki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melanie
Wilkołak
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 1351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: tooo??? xDD Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 18:27, 05 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Skończyła rysować akurat w chwili gdy mała się obudziła.
-No i jak się spało śpiochu-rzuciła śpiewnie do małej.
Ta uśmiechnęła się, jakby wszytko rozumiała.
Wstała by rozporostować kolana, spojrzała za okno.
-Co powiesz na mały spacer.
Zaśmiała się. Wyrwała kartkę z notesu i zostawiła wiadomość dla Leah.
Wyszłam z Josie, niedługo wrócimy
Melanie
Potem ubrała małą, wsadziła w wózek i wyszła z nią na spacer.
/Ulica.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 22:59, 06 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Ian wszedł do Domu wycierając porządnie buty, znał to miejsce zupełnie jak swój dom.
- Mogę? Zapytał Potrząsając opakowaniem kawy.
Walizkę postawił gdzieś koło krzesła.
- to teraz opowiadaj jak było, co się wydarzyło w ciągu tych 10 - ciu lat, mamy dużo czasu. Uśmiechnął sie szeroko.
- Przybyli tu nowi ludzie? Wilkołacy? Czuł że Leah jest wilkołakiem, a jednak, ona nie wiedziała kim on jest. Może wyczuła... Pomyślał wyciągając cukier.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 18:33, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na niego z uwagą. Pachniał... znajomo. Jednak rozpacz, która w chwili obecnej przepełniała jej serca nakazała zapomnieć jej o wszelkich zapachach. Westchnęła ciężko.
-Jasne... -powiedziała patrząc na to jak szarogęsi się po jej kuchni
-I 10 lat to kawał czasu do streszczenia... Od pewnego czasu mieszka tu paru ludzi... Kilka nowych wilków... Jedna zmiennokształtna... -westchnęła ponownie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:56, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
- Jesteś głodna? Zapytał.
- Bo mimo tych dziesięciu lat rozłąki nadal potrafię usmażyć tylko jajecznicę. Zarechotał wstawiając wodę. Był jej wdzięczny, za to że nie pytała, za to że go przyjęła jednak na myśl o jej córce, pojawiał się w sercu dziwny ucisk.
- A z tobą i Gaspardem? Hm..? Jak to było? Cichy dźwięk oznajmił
że woda jest gotowa.
- Jeżeli chodzi o mnie, przepraszam że nie pisałem tak często jak powinienem ale... zamilkł. Uważnie odmierzył dwie łyżeczki kawy i wsypał je do kubków.
- byłem zajęty. Dopowiedział stawiając przed nią parujący napój.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:00, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Gaspard zostawił mnie, kiedy dowiedział się, że jestem w ciąży... -wzruszyła ramionami.
-Wrócił... Ale ja mam pierdolnik w głowie... I w sercu... -mruknęła cichutko podciągając kolana pod brodę.
-I rozumiem... NIe mam Ci tego za złe... -mruknęła uśmiechając się leciutko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 19:07, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Ian znał podobną sytuację, on kiedyś też kogoś zostawił. Zacisnął usta i wrzucił do kawy trzy kostki cukru, gdy Leah odwróciła wzrok, dorzucił jeszcze dwie.
- Zostawić ciebie to tak jakby popełnić świętokradztwo, Leah. Posłał jej szeroki uśmiech.
- Mimo wszystko jednak dałbym mu szansę. Wiedział że to co powiedział nie było dobre, jednak tymi słowami chciał rozgrzeszyć też siebie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:22, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Ale nie od razu Ian... -mruknął posyłając mu gniewne spojrzenie- Ja muszę to sobie poukładać... -dodała nerwowo bawiąc się swoimi dłońmi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 19:27, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
- Nie od razu, Leah. Powiedział dosyć spokojnie.
- Ale to jest jego córka, mimo że się jej wyrzekł wrócił do ciebie i do niej. Może to oznacza, że mu zależy. Chwycił ją za rękę i spojrzał jej w oczy.
- masz ochotę wieczorem przejść się po plaży? Przydałoby ci się chwile pobyć beztroską. Masz prawo być szczęśliwa, królewno. Znowu się uśmiechnął.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:29, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się delikatnie potakując mu głową. Skrępowana jednak zabrała rękę.
-Jestem za! -powiedziała dość spokojnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 19:38, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
- No tak... Rękę która jeszcze przed chwilą trzymała dłoń Leah położył na uchu kubka.
- Chciałbym też poznać twoich nowych znajomych, dawno już opuściłem tutejszą śmietankę towarzyską. . Opróżnił swój kubek i włorzył go do zlewu. Mimo że był zmęczony, nie okazywał tego.
-Łazienka jest na swoim dawnym miejscu? Zapytał unosząc brew.
- Przydałby mi się prysznic, nie pachnę zbyt uroczo. Odsłonił ząbki w uśmiechu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 20:08, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Na końcu korytarza na górze... -uśmiechnęła się szeroko- Nikt jej nigdzie nie przeniósł... Nawet przez 10 lat...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:21, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
/Plaża
Wszedł do domu od kuchni, myśląc, że nikogo tam nie zastanie. Nadal miał Josephine na rękach. Jednak się mylił. Zastał tu Leah i... no właśnie, kogo? Popatrzył tępo na Leah.
-Chciałem... Ale widzę, że masz gościa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:27, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
- Hm... Zatrzymał się w pół drogi. wilk...
Stanął na przeciwko niego. Uniósł głowę do góry i spojrzał mu w oczy. Przez prawie 5 - lat był dominującym samcem, pewne nawyki zostały.
- Witaj, Ian Tudor. Jestem przyjacielem Leah z dzieciństwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 20:28, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Leah przeniosła swoje spojrzenie na Gasparda. Jej twarz stężała jeszcze bardziej.
-Stało się coś? -mruknęła zeskakując z krzesła by już po chwili stanąć przed Gaspardem i Jose. Przestraszyła się, że dziecku coś się stało. Widząc uśmiechniętą buźkę Josephine odetchnęła z ulgą. I wlepiła na moment swoje wielkie, ciemne i ufne oczy, które przybrały szarawą barwę ze względu na smutek Leah.
-Too... To jest Ian.- powiedziała jakby potwierdzając słowa chłopaka, ociągając się z oderwaniem spojrzenia od Gasparda. W jego oczach zawsze było coś, co stanowczo ją przyciągało.
-Ian to jest Gaspard. Ojciec Jose... -przedstawiła przyjacielowi na dobrą sprawę swojego kogo...? Ukochanego? To z pewnością.
-Ian wrócił do La Push. -skomentowała w gruncie rzeczy bojąc się reakcji Gas'a.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Leah dnia Wto 20:28, 07 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:40, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Wilkołak. - Przyszło mu od razu na myśl. Przyjaciel z dzieciństwa, tak? Wyciągnął do niego rękę wypinając dumnie pierś.
-Gaspard Devenue. - Przedstawił się i spojrzał na Jose. Machała rączką, w końcu udało jej się przyłożyć ją, do policzka Gasa. Pokazała mu twarz Iana załączając do tego pytanie 'Kto?' Popatrzył na nią z uśmiechem, mimo, że towarzyszyły mu inne uczucia: gorycz, zdrada, smutek...
-Przyjaciel mamy. - Szepnął i podniósł wzrok na Leah omijając dokładnie Iana.
-Byłem obok... Z Josie... Przyszedłem, bo... - Cię kocham i nie mogę o tobie zapomnieć. - Dodał w myślach. Popatrzył na nią i westchnął.
-Przyszedlem ją odstawić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 20:50, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-W porządku... -uśmiechnęła się do niego ciepło. Jego widok nastrajał ją pozytywnym myśleniem. Może jeszcze wszystko będzie w porządku?
Jose zmarszczyła brwi pokazując Gaspardowi jego wyobrażenie Marianne. Pięknej, seksownej, w rozchełstanej koszuli. Przyjaciel? -powtórzyła w myślach słowami Gasparda. Nie podobało jej się to określenie. Już nie.
-Próbowała Cię 'zawołać' prawda? -tym razem popatrzyła na Josephine z charakterystycznym spojrzeniem, na które stać tylko zatroskanych rodziców. Leah wyglądała inaczej niż ostatnio. Włosy, na nowo coraz ciemniejsze spływały po jej ramionach. Twarz, jak zwykle słodka, lekko zarumieniona słońcem znów jakby posmutniała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:57, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Ianowi ciężko było patrzeć na smutek Leah. Uśmiechnął się do małej wyciągając ku niej dłoń.
- Witaj słodka Jose. Mała ścisnęła jego palec maleńką rączką.
- Jest piękna jak Leah, Ale ma twoje oczy Gaspardzie, powinieneś być z niej dumny. Dodał patrząc na nią z uśmiechem. Wiedział co powinien zrobić teraz - zostawić ich samych, jednak Jose skutecznie go "unieruchomiła".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:15, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Przed oczami ukazała mu się Marianne. Potem usłyszał pytanie Jose.
-Myślę, że tak. - Popatrzył na nią zasmucony. Jednak kotłowała się w nim wściekłość. Tak, Ian jest dla Leah tym samym, kim ja dla Marianne.
-Tak, i udało jej się. - Ostudził nieco ton. Kiwnął w podziękowaniu Ianowi. Był pewien, że gdyby otorzył usta wystrzeliłaby w Iana parę soczystych przekleństw.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:21, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-No tak... -mruknęła wbijając przygaszone spojrzenie w podłogę. Mogła się tego spodziewać. Słowa jednak ranią. Gaspard już jej po prostu nie chce.
-Jose... -Leah zmarszczyła lekko brwi slysząc pierwszą wypowiedź Gasparda- Pytałaś o coś tatę? - w odpowiedzi dziewczynka nie widząc w tym nic złego pokazała jej obraz Marianne przekazany jej przez Gasparda. Leah pobladła. Z trudem utrzymując spokojny wyraz twarzy. Chciała coś powiedzieć ale w rezultacie jej głos tylko się lekko zatrząsł. Mogła się tego spodziewać... Westchnęła cicho posyłając nikły uśmiech Jose.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:25, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Delikatnie wysunął palec z uścisku Jose i wycofał się do kuchni. Zabrał z walizki szary
t - shirt i powędrował do łazienki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:46, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Kiedy Ian poszedł do łazienki Gas dał upust swoim emocjom w dłuuugim wydechu.
-Nie wiem, co ci pokazała, ale zapewne Marianne. - Zaczął na jednym wdechu. - I nie wiem, co to za gość, ale nie wygląda na przyjaciela. Na kogoś więcej...
Właściwie to Leah nie miała wobec niego zobowiązań. A jednak go to ukuło. Był zazdrosny Bzdura!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:51, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Zawsze uważałam, że Marianne jest piękna... -mruknęła bardziej do siebie niż do Gasparda.
-I Ian przyjechał tu dziś, rozumiesz? Nie było go od dziesięciu lat... -mruknęła. Za to Marianne jest tu od 4? Od kiedy wasza znajomość nabrała takiego wymiaru, hm?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:56, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Wiem, co myślisz. - Zaczął się przed nią tłumaczyć, a sam nie wiedział dlaczego. Podrapał się po karku i spojrzał na Jose. Prawie zapomniał, że trzyma ją w ramionach. Jednak jej widok przynosił mu ulgę, wsparcie.
-Do niczego nie doszło. Po części przez Josie. - Mruknął uśmiechając się do dziewczynki. Na razie był jej wdzięczny, później może miec do niej żal.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ian
Wilkołak
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: La Push - Rumunia Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 22:03, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Ian rzucił ciuchy na podłogę, wręcz lepił się od potu.
Odkręcił wodę pozwalając żeby chłodny strumień obmył go z brudu.
Myślałaś że będzie czekała na ciebie 10 lat dupku? skarcił się w myślach.
A z resztą na co liczyłeś, na 8 letnią dziewczynkę, o rumianych policzkach bez dwóch mlecznych zębów?
Leah była przyjaciółką, i tak miało zostać.
Uśmiechnął się przez chwilę na wspomnienie roześmianej twarzy Jose.
Zmienił temperaturę.
Teraz wokół niego wirowały obłoczki pary.
Nie chciał zmarnować całej gorącej wody, wyszedł więc i narzucił na siebie ciemne jeansy i szary T - shirt.
Westchnął i zszedł po schodach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 22:05, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Znając Marianne... I Ciebie... -zrobiło jej się nagle słabo, źle, tragicznie. Poczuła jakby chłód przenikał ją od środka. Usiadła na kuchennym krześle. Nie chciała o tym myśleć. Nie potrafiła. W jej myślach w jednej chwili pojawiły się obrazy podsyłane przez wyobraźnię. Półnaga, seksowna M. przy Gaspardzie. Jego dłonie wplecione w jej włosy lub co gorsza obejmujące ją. Przez plecy Leah przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Spojrzała na Gasparda spojrzeniem, jakby oczekującym na kolejny cios.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 22:09, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
-Leah... - Wymamrotał skruszony. Widział jej minę i widział jej uczucia. jej twarz była jak otwarta księga. Odruchowo pogłaskał ją po głowie nie myśląc o konsekwencjach.
-Lee, mówię ci, że do niczego nie doszło. - Powiedział ostrzej. Leah wyglądała na otępiałą z bólu. - Proszę... spójrz na mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 22:13, 07 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Jego dotyk dodatkowo jakby ją sparaliżował. Starała się nie rozpłakać co w rezultacie nawet jej się udało. Spojrzała na niego już przytomniejszym wzrokiem.
-W porządku. To Twoja decyzja... Po prostu nie myślałam, że tak szybko... tak szybko... -głos ponownie jej się zatrząsł więc urwała wypowiedź w połowie zdania. Spojrzała przepraszająco na Josephine.
-Widzisz... Masz matkę wariatkę...- szepnęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|