Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:13, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Złapał ją za palec, którym w niego celowała. - Wiesz... Mnie tam nie musisz się wstydzić... - wyszczerzył się. - Dosyć naoglądałem się tych widoków w życiu. - pokiwał głową z miną znawcy. Którym właściwie był xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:22, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
-Tak... Wierzę... -zaśmiała się serdecznie nie zabierając jeszcze ręki- Tylko wiesz. Musiałabym Cię potem oglądać w domu mojego było nie było ex-faceta... -dodała już spokojniej, za to nadal wyszczerzona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:32, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
- Skoro jestem taki straszny to mogę chować się w szafie, żebyś nie musiała mnie wtedy oglądać. - zaproponował wciąż roześmiany. Miał tak dobry humor, że jego ciemnozielone tęczówki nabrały jeszcze żywszej barwy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:36, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
-Jesteście do siebie tak podobni, że obydwoje Was zamknę...-mruknęła. Nadal trzymał ją za te nieszczęsne palce.
-Ewentualnie będę karmić raz na tydzień... -udała rozmarzenie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 20:15, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Puścił ją w końcu bo mu ręka drętwiała. Pokręcił głową. - Raz na tydzień? Nie, nie, tak nie może być. - dalej się śmiał. Wstał i przeciągnął się. - Chyba będę się już zwijał. Muszę jeszcze pogadać z Młodym. - kiedyś często nazywał tak swojego brata. Na myśl o ten nieprzyjemnej rozmowie lekko się skrzywił. Spojrzał na Lee. - Dzięki za żarełko, pyszne było. - uśmiechnął się znowu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:29, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
-W takim razie zapraszam jak Cię 'młody'... -zachichotała na wydźwięk tego wyrazu- Zmorzy głodem... -jej uśmiech stał się już łagodniejszy. Przy czym cała jej uroda zaprezentowała się w swojej ujmującej delikatności.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 20:52, 22 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
- Nie zapomnę. Nie zdziw się, jeśli będę tu przychodził codziennie na dobry obiad. - uśmiechnął się szeroko. Skierował się do drzwi wyjściowych. Spojrzał jeszcze na Lee i z uśmiechem tym razem łagodniejszym powiedział: - Nie jestem taki jak on. - chwilę patrzył jeszcze na dziewczynę po czym rzucił: - Do zobaczenia, Lee. - uśmiechnął się i wyszedł. Wsiadł do samochodu i pojechał do braciszka ;p
/Dom Gasparda
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 17:00, 30 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Seth jak zwykle od razu po przebudzeniu z popołudniowej drzemki, jeszcze nieco zaspany udał się do kuchni włócząc nogami. Na głowie miał prawdziwą burzę, ale jego to akurat nie interesowało. Stanął przed szafką i otworzył ją, a chwilę później wyjął słoik nutelli. Jak najbardziej rozradowany usiadł na blaci i zabrał się za wyjadanie czekolady.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:49, 30 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
-Dzieciaku...-mruknęła wchodząc do kuchni- Ubrałbyś się. Uczesał. Zjadł coś jak człowiek... -przewróciła oczami szukając w szafce swojej ulubionej kawy. Zerknęła na brata już bardziej przychylnie i uśmiechnęła się. Stęskniła się za nim mieszkając z Gaspardem. A mimo wszystko nie była zbyt szczęśliwa w tym domu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 22:19, 30 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Gdy zobaczył siostrę uśmiechnął się szerzej i na krótką chwilkę podniósł wzrok znad nutelli, ale chwilę później znowu spojrzał w słoik. Gdy był on już pusty Seth, nadal troszkę zaspany, odstawił go na blat i wreszcie się odezwał: - Przywitałabyś się siostrzyczko - tym razem na uśmiechając się odsłonił swoje białe ząbki - W każdym razie dzień dobry.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:27, 30 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
-Dzień dobry głodomorze... -mruknęła wesoło, jednak z pewną dozą smutku widoczną na jej ślicznej buźce. Odgarnęła włosy za ucho.
-Josephine zamorduje Cię, za ten CAŁY słoik czekolady.. -mruknęła siorpiąc nieco kawę ze swojego kubka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 14:25, 01 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnął się, ale na przywitanie nie odpowiedział. Usiadł na blacie przy oknie i patrząc w widok za okenm zapytał tylko: - Więc... co tam u tego twojego... - nie pamiętał zbytnio jego imienia - Gasparda?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 16:16, 01 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zmierzyła go solidnie spojrzeniem, więc Seth musiał wytrzymać jej wzrok wbity w swoje źrenice. Dziewczyna odstawiła kubek z kawą na blat.
-Żyje. I ma się całkiem dobrze. Najwyraźniej beze mnie jeszcze lepiej niż wcześniej... -znów sięgnęła po kubek patrząc na brata już z normalnym spojrzeniem. Dzieciuch. Kompletny brak wyczucia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 10:59, 02 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Gdy spojrzał na jej twarz od razu zorientował się, że powiedział to w dość nie odpowiednim momencie, więc tylko uśmiechnął się przepraszająco i zsunął się z blatu by otworzyć szafkę w poszukiwaniu jakiegoś smakołyka.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 14:21, 02 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Puściła do niego oczko. Wszystko było przecież w porządku. Zerknęła na jego niecne poszukiwania i znów się zaśmiała.
-Matka to Cię nie karmi?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 12:34, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnął się tylko nie odwracając się, ale nic nie odpowiedział. Gdy znalazł jednego, nędznego batonika wstał i zamknął szafkę. Ponownie usiadł na blacie i zwrócił się do siostry: - A ty w ogóle coś jesz czy tylko na tej kawie siedzisz?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 13:56, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Również uśmiechnęła się lekko. W domu czuła się znów spokojnie, zwłaszcza że nie było w nim już Any. Nie miała pojęcia, czy Seth wie, gdzie wyjechała ich przyrodnia siostra, ale mimo wszystko nawet nie chciała o tym wiedzieć. Obciągnęła materiał bluzki tak, by zakryć niemal już wystające żebra. Nie miała apetytu. Najzwyczajniej w świecie nawet nie miała ochoty patrzeć na jedzenie.
-Kawa jest całkiem smaczna... -oznajmiła bratu z wymijającym uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 19:13, 05 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Ale nie zastąpi ci normalnych posiłków - puścił jej oczko. Udawał, że nie zobaczył wystających żeber. Powiedzmy, że martwił się o siostrę. Uśmiechnął się szerzej i rozradowany oznajmił: - Choodź... ugotujemy razem porządny obiad! No nie daj sięprosić - zrobił maślane oczka i wyrzucił papierek po batoniku. Zachichotał cicho, prawie niesłyszalnie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 23:49, 05 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zaśmiała się.
-Zgłupiałeś? Ja się nie nadaję do gotowania... -mruknęła przeglądając lodówkę- Swoją edukację zakończyłam na przecierowych zupkach dla niemowląt... -wyszczerzyła się i zerknęła na zegarek. Pokręciła głową. Tęskniła za Gaspardem tak, że niemal ta marność psychiczna wpływała na jej stan fizyczny. Wszystko było jak pokryte mgłą. Niejasne, niepewne, mętne i nieprzynoszące radości.
-Mogę Ci zrobić naleśniki.... -mruknęła po chwili refleksji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 11:17, 06 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zaśmiał się: - Ja przecież umiem tylko zagotować wodę! - Spojrzał maślanymi oczkami na siostrę i zamrugał kilka razy. On dopilnuje, żeby jego siostra więcej się śmiała. - No choooodź... - specjalnie przeciągnął głoskę. Zamyślił się. - Zdecydowanie zbyt mało się uśmiechasz - zmrużył oczy - a przy naszym wspólnym gotowaniu jestem pewny, że to się zmieni.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 21:43, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
/Forks
Podjechał pod dom i zatrzymał samochód. Wysiadł i podszedł do drzwi. Zapukał trzykrotnie i uśmiechając się sam do siebie czekał, aż ktoś mu otworzy. Nie wiedział czy robi dobrze przychodząc tutaj, ale co tam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 21:51, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zaśmiała się strzelając brata ścierką po tyłku. Dopiero potem usłyszała dzwonek do drzwi. Odgarnęła włosy z buźki i obciągnęła bluzkę maksymalnie w dół. Nie miała ochoty na to, żeby ktoś oglądał jej wystające już niemal żebra. Otworzyła drzwi i na widok Jacque uśmiechnęła się szeroko.
-Chciałeś sprawdzić, czy jeszcze nie popełniłam samobójstwa? -zapytała zerkając na niego spod firanki długich, czarnych rzęs.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 22:00, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Nie zrobiłabyś tego. - zauważył z lekkim uśmiechem wpatrują się w śliczne oczy dziewczyny. Nachylił się nad Lee. Rozejrzał się czujnie jakby się bał, że za chwilę zza krzaka wyskoczy armia uzbrojonych Japończyków. - Mam dla ciebie wiadomość od miejscowego ginekologa. - powiedział konspiracyjnym szeptem. Starał się nie roześmiać i zachować całkowitą powagę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:03, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Usta drżały jej, kiedy próbowała powstrzymać uśmiech. Śmiały się za to jej oczy, które zaciekawione wycelowały w niego ciepło brązowego, pogodnego spojrzenia. Brat tak na nią wpłynął. Poprawił jej humor.
-Taaak? -mruknęła zaciekawiona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 22:11, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Kazał przekazać, że dzisiaj wieczorem przyjedzie tu po ciebie. - szepnął i zerknął ukradkiem za Lee, by sprawdzić czy nikt z wnętrza domu nie podsłuchuje. - Mówił też, że bardzo by chciał byś założyła na siebie wieczorowy strój. Najlepiej coś odsłaniającego nogi. - musiał zacisnąć usta w linijkę by się nie uśmiechnąć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:19, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Pokiwała głową na znak zrozumienia. Przygryzła lekko dolną wargę ust.
-Dobrze, że tylko nogi... -prychnęła ze śmiechem po chwili- Skoro to ginekolog, to mógł zażyczyć sobie znacznie gorszych rzeczy! -mruknęła konspiracyjnym szeptem. Odgarnęła dłonią włosy, które delikatny wiatr nawiewał na jej twarz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 22:23, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Kto go tam wie... - wzruszył ramionami. - Tylko uważaj na niego, czasem jest nieprzewidywalny. - pokiwał głową nadając ostrzeżeniu większej wagi. - Dzisiaj o 19 się tu zjawi. - zerknął na zegarek. - Czyli za półtorej godziny. - westchnął. - Miło było mi cię poznać. - powiedział ze smutkiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:31, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
-Mówisz miło... A brzmi to tak jakby to była dla Ciebie prawdziwa męka stać tutaj... -mruknęła wyczuwając ów dziwny i może nie do końca prawdziwy smutek. Jej spojrzenie nadal roześmiane, biegało po jego twarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 22:36, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Jest mi smutno, bo nie wiem co ten ginekologiczny maniak z tobą zrobi. - westchnął teatralnie. - No nic... Czas już na mnie. Przekaż temu wariatowi, że jak zrobi ci krzywdę do osobiście mu nogi z tyłka powyrywam. - zagroził palcem. - Żegnaj piękna koleżanko. - ucałował jej dłoń tym samym teatralnym gestem po czym zszedł po schodkach na dół i podszedł do samochodu. Zerknął w kierunku Lee i w końcu nie wytrzymał. Roześmiał się w głos.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:39, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się szeroko i pokręciła głową. Po chwili ona również się śmiała.
-Mogę Ci co najwyżej pokazać kostki... -wyszczerzyła się w kierunku Jacque. Zaprosił ją... na randkę? Czy jej się tylko wydawało? Przekrzywiła lekko głowę wpatrując się w niego zaciekawiona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 22:44, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Zadowolę się kostkami. - stwierdził nadal z szerokim uśmiechem. - Do zobaczenia wieczorem, Lee. - wsiadł do samochodu i odjechał.
/Dom Gasparda
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:54, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Pomachała mu lekko poprzez tylko i wyłącznie zgięcie palców dłoni. Uśmiechnęła się szeroko i niemal cała w skowronkach zamknęła za sobą drzwi wchodząc do domu. Niczym durna nastolatka. Zaśmiała się i od razu pobiegła na górę, by wziąć kąpiel. I założyć jednak króciutką, niebieską [link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 23:09, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
/Dom Gasparda
Zatrzymał samochód pod domem Lei, zatrąbił dwa razy by dać jej znać, że już czeka. Wysiadł z auta i oparł się o nie z założonymi rękoma patrząc w stronę drzwi. Znowu uśmiechał się sam do siebie, cieszył się na to spotkanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:22, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zajrzała na moment do Jose. Za chwilę miała wpaść opiekunka, więc Leah nie bała się zostawić na tak krótki czas córki samej z młodszym bratem. Weszła do kuchni i ucałowała młodego w czuprynę. Chciała po prostu wiedzieć czy dobrze wygląda. Stanęła przed lustrem ciężko wzdychając. Założyła jednak wysokie buty. Co prawda nie była niska, jednak zarówno przy wzroście Gasparda jak i Jacque mogła sobie na to pozwolić. Przeczesała długie, proste włosy ręką i wyszła z domu. Powoli zeszła schodkami w stronę mężczyzny, z delikatnym uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 23:28, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Kiedy wyszła jego uśmiech poszerzył się do granic możliwości. No ej, opanuj się. - Pięknie wyglądasz. - powiedział na przywitanie już z łagodniejszym uśmiechem. Otworzył drzwi od strony pasażera czekając aż Lee wsiądzie do samochodu. Nie mógł oderwać od niej wzroku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:30, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
-Dziękuję... -mruknęła mimo wszystko delikatnie się rumieniąc. Wsiadła do samochodu.
-Przecież właśnie tego sobie zażyczyłeś tak....? -zapytała zerkając na niego z uśmiechem, kiedy usiadł już obok niej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 23:41, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Jak widać mój posłaniec spisał się na medal. - powiedział zupełnie innym tonem. To było niekontrolowane ale załączył mu się tryb podrywacza. Dlatego też jego głos był teraz o wiele przyjemniejszy dla ucha. Cichy i melodyjny. No i brzmiał na całkowicie naturalny. Jacqu odpalił silnik samochodu nadal patrząc na Lee. - W niebieskim ci do twarzy. - zauważył z delikatnym uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:44, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Przeniosła na niego zaciekawione spojrzenie. Podrywa ją. Uśmiechnęła się zadowolona. Dawno nikt tego nie robił.
-Dziękuję. Miło mi... -odpowiedziała krótko i lakonicznie- Ale na Twoim miejscu patrzyłabym na drogę... -posłała mu kolejny, delikatny uśmiech.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 23:52, 07 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Skomentował jej uwagę delikatnym uśmiechem po czym skierował swój wzrok przed siebie. Przycisnął pedał gazu by dojechać do najbliższej restauracji. Swoją drogą, bardzo urokliwej.
/Mała restauracja na obrzeżach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:31, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
/klify
Kiedy auto podjechało pod jej dom spojrzała udręczonym spojrzeniem na drzwi. Westchnęła cicho. Traumatyczny powrót do problemów i rzeczywistości? Zależało mu na tym spotkaniu. Uśmiechnęła się szeroko. Odchyliła lekko głowę do tyłu zaraz potem jak puścił jej podbródek.
-Widzisz.... Poprawianie humoru wyszło Ci rewelacyjnie... -spojrzała na niego zadowolona. Nie chciała wychodzić. Ale doskonale wiedziała, że to kwestia kilku minut.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|