Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mercedez Volturi
Volturi
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 515
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 19:53, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
-Nie możesz mieć takich negatywnych myśle kochana. Pomyśl trochę optymistycznie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Johnny Walker
Volturi
Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:03, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Claudia napisał: | Zaśmiała się i pokręciła głową. Kochał ją... Nadal ją kochał. Uśmiechnęła się pięknie. Tyle czasu za nim tęskniła! Tak długo nie widywała. Kiedy stał tak blisko niej... niemal ją onieśmielał. Zastanawiała się czy się zmienił, co robił kiedy go tu nie było. Jak bardzo źle o niej myślał.. Ale. Jest tu z powrotem? Wszystko ma już być dobrze. Pogładziła go dłonią po policzku. Przez myśl tylko przez moment przemknął Matt. Czy pojawi się na balu? Oparła brodę na ramieniu Walkera. Może już miała być nudna? I spokojna? Może wszystkie emocje, ktorym niegdyś zawsze dawała ujście z niej wyparowały? |
Johnny spojrzał na nia ze zdecydowanie łobuzerskim uśmiechem. Po czym na srodku sali balowej, bezceremonialnie, z właściwą sobie bezczelnością, patrząc Claudii prosto w oczy uszczypnął ją w tyłek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Claudia
Volturi
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 20:04, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Pisnęła na szczęście na tyle głośno, że zwróciło na nia uwagę zaledwie kilka osób. Zmierzyła Walkera wściekłym spojrzeniem.
-Ty nadal jesteś głupi John! -warknęła na niego i roześmiała się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Johnny Walker
Volturi
Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:37, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Nie jestem - zaśmiał się - ale w końcu zachowałaś się jak ty a nie jak cnotka niewy... - nie dokończył. Uśmiechnął się jedynie i porwał Claudię do kolejnego tańca. - I tęskniłem za tym twoim śmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Claudia
Volturi
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 20:42, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
-Niewydymka! -krzyknęła chyba znów za głośno mierząc go srogim spojrzeniem. Nijak nie zachowywała się chwilowo jak dama. Spojrzała na niego i pokręciła głową. jednym ruchem ręki wyciągnęła spinkę, która utrzymywała jej misterna fryzurę. Delikatnie kręcone włosy spłynęły więc po jej ramionach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Johnny Walker
Volturi
Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:53, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- I taką cię lubię najbardziej - wytrącił jej szpilkę z dłoni. Jak nic planowała ją wbić mu gdzieś w okolice oka. Okręcił ją mocno wpadając w rytm gorącego tanga granego przez orkiestrę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leana
Pół-wampir
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 20:53, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Mer on nie odpisuje. Pewnie myśli, że jestem zła do szpiku kości
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Claudia
Volturi
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 20:59, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
-Spokojnie... - mruknęła- Nie zamierzam uszkodzić mojego narzeczonego... -oznajmiła przesuwając dłoń na jego pośladek! I to wszystko przez muzykę!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Junette Kowalska
Moderator
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 21:25, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
/ Phoenix
Na początku poczuła się trochę zmieszana, byli gdzieś na obrzeżach sali obok pucharów z wyborną RH-.
- Dzięki. - Mruknęła do Marcello, ale on tylko odchrząknął "nie ma za co" i od tak zniknął. Poprawiła rude włosy i zbliżyła się do Nicolasa. W blasku świec jarzył się jak diament. Był tak piękny, że aż nierealny. Tu wśród jarzących się płomieni i pucharów z krwią zrozumiała coś bardzo ważnego. On... Co ja sobie myślę? .
- Chyba mi się podobasz. - Stwierdziła w ten głupkowaty a zarazem intrygujący sposób.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 21:28, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
//Phoenix
Wziął z tacy jeden z kieliszków i odwrócił się do June popijając krew.
-Tak? - Niemal się zdziwił. W tym stwierdzeniu było wiele zaskoczenia. - Widzę, że cię to dziwi. Mnie nie. I muszę powiedzieć, że ty też nie jesteś mi specjalnie obojętna.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Junette Kowalska
Moderator
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 21:38, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na niego lekko unosząc kąciki ust.
- Więc mi to powiedz. - Spojrzała na niego pełna dziwnego przekonania. Oparła się o stolik nie przestając się uśmiechać.
- Powiedz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 22:12, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Uniósł brew rozbawiony, ale za chwilę, pochylając się nad nią, patrzył poważnie.
-Zaświadczenie o miłości? Niech będzie. Cholernie mi się podobasz, Junette i obawiałam się, że to coś więcej niż przelotny romans.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Junette Kowalska
Moderator
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:38, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Przyciągnęła go do siebie bliżej, tak że niemal stykali się nosami.
- Chcę więcej. - Stwierdziła zbliżając swoje usta do jego warg.
- Chcę żeby to był bardzo długi romans. - Stwierdziła lekko rozbawiona. Orkiestra Volturii grała Tango, cieszyło ją to bo było w miarę nastrojowe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 22:44, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Adolphine napisał: | //-?-
[...] kończyło się to bardzo źle dla poczucia smaku Adolphine. Zdarza się jak widać i tak, ze są osoby średnio zadowolone z balu. Ale czy Artanis kiedykolwiek była zaspokojona w czymkolwiek? Szkoda mówić... |
Podszedł do Adolphine, znana mu była tylko z widzenia, ale co on tam miał robić przyt tej nieszczęsnej ścianie?
-Witam panią. - Ukłonił się lekko z uśmiechem na twarzy. - Czyżby zabawa się nie podobała? Rzadko się zdarzają takie imprezy, trzeba z nich korzystać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adolphine
Volturi
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:59, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
-Rzadko, to pojecie względne.- nie zaszczyciła, go zbyt długim, iście ludzkim spojrzeniem.
-W moim życiu było takich parędziesiąt tysięcy.- podniosła jedną brew i obróciła powoli głowę w jego stronę. Czuła od niego człowieka nadal.
-Adolphine Artanis.- wyciągnęła w jego stronę dłoń. Zagorzała feministka lubiła wypowiadać się pierwsza na temat swoich personali.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Adolphine dnia Sob 23:15, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 23:01, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
/Ulica Volterry
Czuła, co ma się stać. Ona wiedziała kim byli ci wszyscy ludzie. Sama miała możliwość ucieczki i jakiegoś ratunku, ale reszta...
- Trzymaj się mnie - powiedziała do Laury. Szukała wzrokiem jakiejś znanej osoby. Kątem oka dostrzegła kilak znajomych postaci. Ciągle też szukała Kejsi, jednak nie potrafiła jej wypatrzyć. Obejrzała się w drugą stronę. Zaczynało się. Ich los był już zatrzymał przesądzony. Nagle jej wzrok zatrzymał się na wysokim brunecie. Był taki jakim go zapamięta. Ale był z nimi. Stanęła jak wryta, patrząc na jego postać. Z jej oka popłynęła samotna łza.
- SEAN! - krzyknęła, pełnym rozpaczy głosem.
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob 23:02, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mercedez Volturi
Volturi
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 515
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 23:11, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
-Lea co Ty wygadujesz! Ty zła? Przecież każdy wie że jesteś dobra a nawet bardzo dobrą osobą
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lena Morgan
Gość
|
Wysłany: Sob 23:25, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
//Lotnisko Volterra
Lena weszła do wielkiej i pięknie przystrojonej sali.Rozglądając się po pomieszczeniu stwierdziła,że nie ma tu nikogo z jej przyjaciół.Wzięła kielich z krwią i usiadła.Zaczęła się zastanawiać,po co tu w ogóle przyszła.
Ostatnio zmieniony przez Lena Morgan dnia Sob 23:28, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Camilla
Gość
|
Wysłany: Sob 23:53, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Camilla już kierowała się do wyjścia, gdy zauważyła nieznajomą dziewczynę. Postanowiła podejść i zagadać. W końcu nie przyszła tu, żeby posiedzieć parę minut i wyjść. Stanęła obok niej.
- Witam - mruknęła i upiła łyk ze swojego kielicha.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 0:09, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Nadal skubiąc nerwowo torebkę wzięła kielich krwi i wypiła łyk. Nie rozumiała, czemu się tak denerwowała. Od zawsze na imprezach była królową, a teraz... Te wampiry miały już taki staż za sobą, że czuła się przy nich jak małe dziecko. Miała ochotę się po prostu upić, ale to też nie było możliwe. Te 40 lat bycia wampirem, chociaż był to taki krótki okres czasu w porównaniu z innymi, był dla niej jedną wielką nudą. Zresztą nadal miała wyrzuty sumienia, zabijając ludzi. Chociaż zwykle wybierała starych ludzi w szpitalach, którzy mieli i tak niedługo umrzeć i po prostu zabijała ich we śnie... to i tak ciążyło to na niej przez kilka tygodni, jak nie dłużej. Odetchnęła głęboko uspokajając się.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 0:31, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
// początek
Weszła do sali balowej otwierając sobie obiema dłońmi wielkie drzwi. Kilka osób jej się lekko skłoniło a inni przywitali ją z poważną i może nawet trochę przerażoną miną. Po drodze wzięła kieliszek z tacy ze swoją ulubioną grupą krwi. ''Płynęła'' po posadzce rozglądając się na wszystkie strony. usłyszała jakiś krzyk. Momentalnie się odwróciła w stronę rudej dziewczyny. Spojrzała na nią z uśmieszkiem i powiedziała cicho ''ból'' i po chwili dziewczyna mogła czuć ból ogarniający całe jej ciało.Jednak nie robiła tego mocno,delikatny ból ale zawsze boli
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Jane Volturi dnia Nie 0:42, 22 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lena Morgan
Gość
|
Wysłany: Nie 0:46, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Z zamyślenia wyrwał ją głos nieznajomej wampirzycy.
-Witam-powiedziała Lena-Czy my się znamy?
Lena wypiła odrobinę krwi z kielicha.Była bardzo ciekawa,kim była ta dziewczyna.
Ostatnio zmieniony przez Lena Morgan dnia Nie 0:47, 22 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 0:59, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
/???
Liam wszedł do sali, po czym od razu wypatrzył sobie świeży kasek, którym miał ochotę się szybko zająć. Zauważył Jane i podszedł do niej.
- Kochana, przestań się popisywać. Ruda i tak zaraz zginie, po cą jeszcze torturujesz - wywrócił oczami.
Zauważył Leanę, jednak nie miał zamiaru do niej pójść.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:02, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Przestała zadawać dziewczynie ból.
- Nie sądzę - mruknęła do dziewczyny i podeszła do Liama.
- Proszę,proszę kto się zjawił - warknęła - nie Twoja sprawa co robię z przyszłą kolacją - zerknęła na Gwen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:07, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Wyluzuj trochę - uśmiechnął się cwanie. - Ciekawe czemu woła Vespucciego. Dziwne - wzruszył ramionami.
- Dawno się nie widzieliśmy. Mam nadzieję, ze u Ciebie wszystko dobrze - powiedział spokojnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:09, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Jak zwykle wszystko w najlepszym porządku - upiła trochę krwi z kielicha.
- A u Ciebie? - spytała uśmiechając się.Czy prawdziwie czy sztucznie to tylko ona wiedziała
Ból... pomyślała i Liam poczuł delikatny tylko ból.Chciała go trochę podrażnić,lubiła sie z nim drażnić
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:16, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Zmrużył oczy, wpływając na to, co teraz powie.
- Przepraszam Liamie - dobyło się z jej gardła. Uśmiechnął się.
- Nic się nie stało - tak, on też się z nią drażnił. Lubił wpływać na myśli i słowa innych.
- Jestem na wakacjach. Volterra działa mi na nerwy - odparł szczerze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:19, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Zaraz potem z jej radła wydobył się warkot. Wkurzał ją strasznie. Zadała mu większy ból.Była ciekawa jak będzie reagował na zwiększenie dawki.
- Przyjemne uczucie prawda? - uśmiechnęła się przesłodko
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:24, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Zacisnął zęby, jednak nawet drgnął. Twardziel przeżył już wiele w końcu.
- Przestań. Robisz tylko sceny - wywrócił oczami. - Wiesz, ze możemy się pojedynkować tak całe wieki. I nic mi nie zrobisz - powiedział pewnie. Ona dobrze wiedziała, ze nie mogłaby wygrać, że żadne by nie wygrało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:28, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Tak? Jesteś tego taki pewny? - zbliżyła się do niego i powiedziała mu to do ucha. Mogła mu pokazać taką maksymalną dawkę to ciekawe czy też by tak nie drgał ;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:32, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Jestem - powiedział pewnie. Zanim ona by zadała cios, on już by jej namieszał w głowie.,
-- Tęskniłem za naszymi potyczkami - oparł się o jakiś stolikiem z którego wziął kielich z krwią.
- Gdzie twój brat? Nie przyszedł?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:34, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Niestety miał ważniejsze rzeczy na głowie - wzruszyła ramionami.
- Więc...co robiłeś przez tak długi czas? - spytała przejeżdżając dłonią po stoliku i uchwyciła kolejny kielich.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:37, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Robiłem to, co kazała mi Trójca. A potem? Włóczyłem się po świecie, jaz zwykle z resztą - odpowiedział. Jego życiorys nie był zbyt imponujący. Nie miał zbyt wiele do opowiadania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:40, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Nie tęsknisz za wróceniem na stałe na Dwór? - spytała upiajając trochę z kielicha - za mną - uśmiechnęła się ślicznie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:44, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Są powody, dla których bym to został ale... Póki nie mam nic do roboty wolę podróżować. Nie przepadam za siedzeniem w miejscu - przyznał. - Chociaż czasem mi się tak wydawało... I mam kilka spraw do załatwienia na Węgrzech.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:45, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Jak wolisz - wzruszyła ramionami.
- Wiesz...Aro chętnie by Cię przyjął znów na dwór - może nawet do straży - zerknęła na któregoś z wampirów i wywróciła oczami widząc jak się do niej szczerzy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:49, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Miejsce na dworze zawsze by się znalazło. Jednak wątpię, by przyjęto mnie w szereg strażników. Nikt słowem o tym nie wspomniał, choć wszyscy ciągle wołają bym pomógł i się czymś zajął - wyjasnił.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:54, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Może to tylko kwestia czasu. Często rozmawiają o tym kogo by chcieli mieć w swoich szeregach. Twoje nazwisko padło kilka razy - zerknęła na niego
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Liam
Vampire
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 1:55, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Hmmm... - mruknął. - sam nie wiem czy mnie to dziwi, czy nie. Pracuję u was ponad 300 lat. To trochę długo - westchnął.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jane Volturi
Volturi
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 1:57, 22 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Zobaczysz co będzie z czasem - znów wypiła trochę z kielicha - nudzi mi się - zrobiła naburmuszoną minę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|