Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:03, 13 Mar 2010 Temat postu: poczekalnia ginekologiczna |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:18, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
/???
- Ja pierdo*ę. - Mruknęła niezadowolona, poprawiając torbę z ciuchami która aktualnie robiła jej za podgłówek. Znowu upaprała rękaw bluzki okruchami po pieguskach. Potarła czoło i zerknęła na ciemny zegar wiszący na korytarzu. było jeszcze wcześnie, na tyle wcześnie by móc jeszcze pokimać koło stolika z ulotkami. Z ciekawości sięgnęła po jedną. "Metody Antytkoncepcji dla nastolatek". Przewracała strony uśmiechając się kątem ust. Wszystkie dziewczyny z broszurki miały jasne sweterki i siedziały na błękitnej pościeli w stokrotki. Istna słodycz.
- Nancy. Koniec tego dobrego. - Westchnęła sama do siebie wciągając na stopę czarnego glana. Sięgnęła dłonią po darmowe cukierki i wpakowała sobie kilka do ust. Była głodna, a po wczorajszych ciastkach został jedynie ślad na bluzce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 18:25, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
/?
Przyjechał do szpitala trochę za wcześnie. Po budynku już krzątały się pielęgniarki i salowe. Jacqu przywitawszy się z mijanymi kobietami wszedł do poczekalni ginekologicznej, która o tej porze wciąż bywała pusta. Kiedy tylko zamknął za sobą drzwi wryło go w podłogę. Ktoś tu był. Jacqu od razu odnalazł źródło zapachu. Zajrzał za stolik z ulotkami. Młoda dziewczyna pałaszująca szpitalne cukierki i wciągająca glana na stopę wyglądała na trochę zmęczoną. - Powiedz, że nie jesteś moją pacjentką. - powiedział lekko zdezorientowany tą niecodzienną sytuacją.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:34, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Jeżeli ma ci to pomóc... - Westchnęła pocierając oczy. - To powiedz. Czy wyglądam jak te słodkie-ciężarne? - Wskazała na ulotkę.
- Jak widać nie. - Spiorunowała go wzrokiem.
- Jesteś zapewne... - Spojrzała na plakietkę na drzwiach. - Jacques. A więc Jacques, będę tu spała przez jakiś czas. - Wlepiła w niego swój rozespany wzrok.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 18:37, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- C-Co? - nadal był nieźle zdezorientowany. Coś ciągle rozpraszało jego uwagę. Tylko, że nie wiedział co. - Zaraz, zaraz. Moment, chwila. - powiedział szybko. - Dlaczego akurat tutaj? Domu nie masz, czy co? - dopytywał. - Czekaj, ile Ty masz lat tak w ogóle? - wiedział jedynie, że nie ma do czynienia z pełnoletnią osobą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:43, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Ciekawość to... - ziewnęła i przeklnęła jednocześnie. - pierwszy stopień do piekła. Zasznurowała glana i sięgnęła po drugiego.
- Będę tu tylko nocować. - Poczuła się urażona, facet wyglądał na tylko niewiele starszego od niej.
- Uciekłam. - Mruknęła w końcu patrząc na niego trochę bardziej przytomnie.
- Nie szukają mnie. Więc to olej, ok?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 18:55, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Nie, czekaj. - odpowiedział szybko, trochę mało inteligentnie. Bo najwidoczniej nie spieszyło jej się do opuszczenia tego miejsca. - To jest szpital, a nie hotel. Coś Ci się chyba pokręciło. - pokręcił głową. - Jak nie rodzice to policja zacznie Cię szukać. Ktoś musi. - już nie raz słyszał o takich akcjach, w końcu sporo lat siedzi na tym świecie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:15, 14 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Na prawdę myślisz, że jestem dla policji ważniejsza niż jakiś seryjny morderca czy gwałciciel? - Westchnęła pakując do kieszeni papierki i parę monet.
- Powiedz lepiej o której przychodzi twoja pierwsza pacjentka. - Chciała wyglądać na starszą i dużo pewniejszą niż jest w rzeczywistości, efekt jednak popsuł odzywający się brzuch. Była głodna.
- Nie szukają. - powtórzyła jak mantrę.
- Moja rodzina to zbiór ludzi upośledzonych i pewnie nawet nie zauważyli że mnie nie ma. Wrzuć na luz. - Zasunęła torbę i otrzepała kurtkę z kurzu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 13:29, 14 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Milczał przez chwilę wpatrując się w dziewczynę z lekką rezygnacją. Cóż. Miał kilka opcji działania. Mógł zwyczajnie złapać ją za wszarz i wywalić na zbity pysk. W końcu szpital nie był jakimś przytułkiem czy coś. Mógł również olać całą tę sytuację i wrócić do swoich spraw. Jemu jednak pasowała najbardziej opcja numer trzy, nad czym strasznie ubolewał. Działanie typu "matka Teresa". Nie wiedział dlaczego ale nagle poczuł się dziwnie odpowiedzialny za tego roztrzepańca. Szczególnie kiedy usłyszał burczenie dochodzące z jej brzucha. Jacqu westchnął głośno. To na pewno przez przebywane z Josie. Na pewno. - Pierwszą pacjentkę mam dopiero po południu. - wyjaśnił. - Masz jakieś imię? - zapytał nie spuszczając z niej spojrzenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nancy
Człowiek
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:38, 14 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Nancy. Nancy Vicious. - Mruknęła podnosząc się z podłogi, nie było to zbyt dobrym pomysłem bo owy Jacques mógł ją teraz bez przeszkód zmierzyć wzrokiem.
- Masz tam łazienkę? - Zapytała wskazując głową na białe drzwi jego gabinetu.
- Muszę się trochę ogarnąć, a żeby dostać się do ogólnej musiałabym cofnąć się do głównego wejścia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacques
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 13:45, 14 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
- Nancy Vicious... - powtórzył z lekkim uśmiechem. - Nie wyglądasz mi na dziecko Sida i Nancy. - zaśmiał się, mówiąc oczywiście o sławnej parze punków z Wielkiej Brytanii. - Chociaż... - zmierzył dziewczynę spojrzeniem. - Jakby się uparł... Mniejsza z tym. - machnął niedbale ręką. - Tak, mam tam łazienkę. Chodź, pokażę Ci. - powiedział tylko, wkurzony sam na siebie. Co go wzięło na tę opiekuńczość? Zaraz dojdzie to tego, że zabierze ją do knajpy na jakieś żarcie, skoro tak bardzo burczało jej w brzuchu... Wybij to sobie z głowy, jasne?
/Gabinet Ginekologiczny
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marika Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 2516
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z piekła Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:04, 29 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
/ Apteka
Tutaj powinna się znaleźć. Najpierw jednak musiała uczynić coś innego. Może miejsce nie było nazbyt właściwe do tego co chciała zrobić, ale nie miała czasu się wracać do domy by ewentualnie znów tutaj przyjechać. Nie chciała już na nic czekać więcej. Czekanie ją denerwowało i zabijało od wewnątrz powodując niepotrzebny rozstrój żołądka. Kiedy doszła na ostatni schodek, odmawiając sonie jazdy windą by móc wszystko na spokojnie przemyśleć wyszła na korytarz, a stamtąd do poczekalni gdzie kilka kobiet, albo w zaawansowanej ciąży, lub też z innymi dolegliwościami czekało na swoją kolej. Minęła je bez większej uwagi. Powędrowała do toalety by wszystko stało się jasnym. Odchrząknęła cicho przykładając sobie zwiniętą pięść do ust. Stanęła przy białych jak w większości tych pomieszczeń drzwi. Nacisnęła klamkę i weszła do środka. Zamknęła za sobą drzwi. Wybrała jedną z sterylnie, czystych kabin. Przynajmniej na porządek i utrzymywaną czystość nie musiała narzekać. Zamknęła się w niej i wyciągnęła z torebki małe opakowanie. Wiedziała co miała robić po ostatnim razie. Zastosowała się jednak do ulotki robiąc wszystko na spokojnie. Teraz pozostało jej jedynie czekanie. Złożyła ręce jak do modlitwy. Czekała i czekała. Myślała, że serce wyskoczy jej z piersi za ten czas. Po odliczonym czasie uchyliła powieki by spojrzeć na tester. Wstrzymała oddech i o mało nie wybuchnęła głośnym płaczem. Wszystko już było jasno podane jak na dłoni. Nie łudziła się nawet, że to pomyłka. Ukryła twarz w dłoniach. Pojawiły się dwie kreski oznaczające ciążę. Cieszyła by się bardzo gdyby to się stało za rok lub za dwa lata, ale teraz była tym faktem lekko podłamana. Bo trudniej będzie miała podwójnie. I wcale nie wiedziała jak na to zareaguje Adam. Jej usta wygięły się w małą podkówkę, ale z drugiej strony pomimo wszystko była szczęśliwa, że to dziecko jej męża. Wyszła z toalety zabierając test. Schowała go do opakowania. Powróciła do poczekalni. Musiała umówić sobie termin.
/ Recepcja
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|