Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:28, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Dziewczyna nie zwróciła wcześniej uwagi, na fakt czy coś czuje czy nie. Czuła głównie ból, ale pytanie brzmiało czy czuje wszystkie części ciała, więc skupiła się na nim. Po chwili mogła stwierdzić , że od stóp do głowy boli ją absolutnie wszystko. Ruszyła więc znów palcem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lucas
Gość
|
Wysłany: Wto 17:34, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Będzie dobrze.. przypomniał sobie słowa lekarza. Jenny zaczynała powoli podnosić powieki. Lucasowi ulżyło, jakby wielki kamień wielkości ciężarówki spadł mu z serca. Niechętnie wyszedł z sali, jak go o to poproszono. Trzymając klamkę otwartych drzwi spojrzał jeszcze raz na siostrę i wyszedł z pomieszczenia. Usiadł w korytarzu na drewnianym, białym krześle obok siwej staruszki w szlafroku i pluszowych kapciach, czytającej dzisiejszą gazetę. Chłopak oparł się na plecy i rozejrzał po wnętrzu. Nigdy nie lubił szpitali. Uważał, że to przygnębiające miejsce, a białe ściany mimo swojego 'czystego' koloru były nijakie. Wolał, gdyby miały żywsze barwy i dzięki temu poprawiałyby nastrój pacjentów. Skrzyżował ręcę i zaczął czekać na dalsze szczegóły dotyczące zdrowia jego siostry. Pragnął jak najszybciej ją zobaczyć. Całą i zdrową.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carlisle
Vampire
Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 17:42, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Bardzo dobrze.- ucieszył sie od razu. Wyczuł migrenę spowodowaną dziwnym ciśnieniem krwi.
-Boli Cię głowa, prawda? Musiałaś się gdzies uderzyć, miałas lekkie wstrząśnienie mózgu, to moze powodować problemy z ruchem, wzrokiem czy ból. Dam Ci teraz lek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:45, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Ruszyła palcem na potwierdzenie i na powrót zaczęła otwierać oczy. chce zobaczyć Lucasa.. chce żeby tu był żądała w myślach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carlisle
Vampire
Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 17:49, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Podłączył do kroplówki kolejny płyn. Położył swoją zimną dłoń na jej oczach.
-Spokojnie, daj organizmowi dojść do siebie, sadzisz, ze goi sie an Tobie, jak na psie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:57, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Dziewczyna była wściekła, ale posłuchała go i zamknęła oczy. Poruszyła znacząco palcem i wskazała na drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carlisle
Vampire
Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:01, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Wyszedł, jest za drzwiami. nie wolno Ci się przemęczać.- w zamkniętym pokoju poruszał sie z naturalna dal wampirów szybkością. Po sekundzie zdazył juz złapać wyniki z czytnika i zasiąść na fotelu po drugiej stronie.
-Masz dobre wyniki. Ale bedziesz obolała jeszcze jakiś czas.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 17:25, 05 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Jenny przestała się denerwować. Dobre wyniki oznaczały powrót do dawnego życia... "Widziała się" na stole operacyjnym i nie wyglądała wcale dobrze. Wolała nie myśleć o tym co się stało nie chciała wiedzieć... martwiła się o swoją twarz, czy będzie normalna , czy też będą blizny... Nagle zrobiła się strasznie senna...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carlisle
Vampire
Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 17:49, 05 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Podałem Ci środek uspokajający. Jeżeli zaśniesz to powinnaś sie obudzić za parę godzin. Spodziewam się, ze odzyskasz całkowita władzę nad wszystkim. Wtedy pasowałoby zawołać pielęgniarkę.- Carlisle okręcił się jeszcze chwilę i zniknął gdzieś na dyżurze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:30, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Pogrążyła się w głębokim śnie , jeszcze przed wyjściem doktora.
Budząc się automatycznie otworzyła oczy. Rozejrzała się po sali, a potem spojrzała wzdłuż łóżka. Wykrzywiła twarz, przez co ta zapiekła. Zawołała pielęgniarkę, ta przyszła i zrobiła potrzebne badania , zapisała coś na karcie i poszła.
Jenny położyła głowę na poduszce i tępo wpatrzyła w sufit.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 17:45, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
/ Pokój nr 8
Wszedł do szpitala i po licznych tablicach umieszczonych na ścianach trafił do apteki. Zażądał od farmaceutki opakowania dość silnych środków. Po ich zakuie poprosił o kubek wody. Kobieta widzac wyraz bólu na jego twarzy podała mu go bez drażniacych pytań. Wyszedł na korytarz i zażył dwie pigułki. Postał chwilę spokojnie. Przypomniał sobie o wypadku. Musi tu być... Przecież nie było to chyba aż tak poważne.... Wszedł do głównego holu i przy biurku pielęgniarki zasięgnał informacji o tym gdzie leży dziewczyna, którą ratował. Starał się być przy tym miły co nawet dosć dobrze mu poszło pomimo dręczacego go nieustannie bólu. Po uzyskaniu potrzebnych informacji skierował sie pod wskazany mumer pokoju. Stanął przed drzwiami i zapukał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:48, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Doszła do wniosku, że długo tak nie pociągnie. Patrzenie w sufit było nudne, ale nie widziała nic innego do roboty. Ciało bolało ją i była pewna ze raczej nie wyjdzie stąd prędko. Ktoś zapukał do drzwi. Jenny uniosła głowę pewna, że to Lucas i łamiącym głosem powiedziała
- Wejdź…
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 17:49, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
/ nowy dom Chrisa
Wszedł do szpitala i pośpiesznie udał się w stronę sali Jenny.
Wszedł do środka i zauważył faceta, który ją ratował. Stanął w drzwiach i cicho westchnął.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 17:51, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Uchylił lekko drzwi i rzucił okiem na poszkodowaną. Zaczął zastanawiać sie co go tu przygnało. Własna głupota. - Dzień dobry - powiedział grobowym tonem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 17:56, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Dzień dobry – podniosła jeszcze bardziej głowę , żeby przyjrzeć się mężczyźnie, jego głos wydał jej się znajomy. Za nim stał ktoś jeszcze. Stęknęła delikatnie i opadła na poduszkę zawiedziona , że to nie Lucas. Nie znała ich.
-Czy ja Cię … Was znam ? – wydyszała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 18:00, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Stał zaraz za nieznajomym mężczyzną.
- W zasadzie mnie nie znasz. - powiedział - i nie wiem czy powinnaś. - dodał. Dalej nie mógł się pogodzić z tym, że zrobił jej taką krzywdę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:05, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Popatrzył na młodego chłopaka z nieukrywaną wzgarda i niechęcią. Obrócił sie do niego i szepnął złośliwie - Ciebie chyba nie powinno wcale to być....- Odwrócił sie tłumiąc w sobie złość. - Nie nie znamy się.- Wszedł do sali robiąc miejsce niedoszłemu mordercy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 18:11, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Jenn nie wiedziała o co im chodzi. Uderzenie w głowę chyba spowolniło jej sprawność do jasnego myślenia. Popatrzyła niepewnie to na jednego, to na drugiego i westchnęła zniecierpliwiona.
- więc? Czego chcecie? – zapytała rozdrażniona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 18:15, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Chris stanął przy jej łóżku i delikatnie położył swoją dłoń na jej ręce.
- Chciałem się upewnić czy wszystko w porządku.Cały czas się martwiłem. Ale jeśli przeszkadzam mogę wyjść. - powiedział i popatrzył na mężczyznę obok. Widać było, że za nim nie przepada. Odwrócił wzrok i patrzył znów na dziewczynę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:22, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Stanął sobie z boku przy ścianie i patrzył coraz bardziej rozbawiony na starania chłopaka. Kiedy wzrok dziewczyny przesunął się na niego przedstawił się tylko - Adam Knight - po chwili dodał - Wezwałem do ciebie karetkę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 18:27, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Lekko zadrżała kiedy chłopak dotknął jej ręki . Był od niej dużo młodszy ale miał coś takiego w sobie jakby żył wiele, wiele lat.
Jenny skupiła się jednak na Adamie. Kiedy powiedział , że wezwał karetkę, przemknęła przez nią fala ciepła.
-Miło Cię poznać… Słyszałam Cię wtedy… Pomagałeś mi i jakaś dziewczyna była też… - odkręciła głowę znów w kierunku tego „dzieciaka” który siedział obok niej – A Ty? Czemu tu przyszedłeś? Jesteś z nim?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 18:32, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Chris wziął swoją rękę i usiadł na krześle i zgarbił się.
- Nie wiem jak Ci to powiedzieć.- zaczął - to przeze mnie tu jesteś. Ja ci zrobiłem tą straszną rzeczy. - powiedział zrozpaczonym tonem i schował twarz w dłonie. Bał się jej rekacji i że jej zaszkodzi.
- Nie umiem sobie tego wybaczyć i nie wiem nawet co zrobić żebyś mi wybaczyła. - dodał po chwili.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:37, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Adam siedząc w kącie słuchał z zaciekawieniem tłumaczenia się chłopaka. Ból głowy powolutku ustępował. Starał sie nie wybuchnać śmiechem. Nie chciał pognębiać bardziej chłopaka. Opanował sie i przybrał dość znudzony wyraz twarzy. Był zadowolony z tego ze się z nim spotkał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 18:41, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Jenny spojrzała na niego. Jej oczy zaczęły ciskać gromy , zaczęła się rozglądać za swoja torbą, jakby chciała wyciągnąć znajdującą się tam broń i zastrzelić chłopaka. Nagle wybuchła - Wyjdź! WYNOCHAAAA! Spodziewaj się moich prawników!! - rozdarła się na cały głos - WONNN!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 19:12, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Chris spodziewał się takiej reakcji. Wstał z krzesła i udał się w stronę wyjścia.
- Już wychodzę. Tylko proszę, nie krzycz już tyle bo jeszcze coś Ci się stanie. - powiedział z troską. i wolno szedł do drzwi.
- Ja....ja naprawdę nie chciałem.Przepraszam. - szepnął smutnym i przybitym tonem. Na jego twarzy pojawił się smutek. Wiedział,że dziewczyna będzie wściekła ale w głebi miał nadzieję,że może mu wybaczy i będzie mógł jej jakoś pomóc.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam Knight
Człowiek
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 3223
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 19:17, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Nie było mu go żal. Wstał również i podszedł by pożegnać się z poszkodowaną. Widząc że lepiej nie zaczynać jakiegokolwiek tematu powiedział - Do widzenia - i wyszedł pospiesznie z sali.
/Ulica
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Adam Knight dnia Wto 19:18, 10 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jenny
Człowiek
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 19:22, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Zaczęła ciężko oddychać , oczy jej się przeszkliły. Poczuła się znowu zmęczona , przymknęła oczy. Nie miała jednak zamiaru spać . Wszystko.. wszystko zepsuł .. zniszczył.. mam nadzieje że Lucas go udusi... Jak on śmie... jak ja wyglądam... pierwotnie myślała tylko o tym dzieciaku , potem jednak zaczęła się skupiać na czymś innym . Nie wiedziała czemu przyszli Ci dwaj obcy jej ludzie a nie przyszli jej przyjaciele...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chris
Gość
|
Wysłany: Wto 19:24, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Chris wyszedł z sali bardzo zmartwiony. Nie miał ochoty wracać do domu . Udał się przejażdżkę po mieście.
/ ??
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah
Administrator
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 16:17, 14 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
/ulice La Push
Po przyjeździe do szpitala Leah postanowiła nie odzywać się do Adama, jednak nadal nękała młodego lekarza.
-NAPRAWDĘ NIC MI NIE JEST...-powtórzyła już chyba setny raz tego dnia.
-Tak oczywiście... Jednak nie zaszkodzi sprawdzić, prawda? -mężczyzna znów zaczął przekonywać ją do zmiany zdania. Ponownie usadzając ją na szpitalnym łóżku.
-Ale...-jęknęła dziewczyna.
-LEAH DO CHOLERY!-krzyknął chłopak- Ja tu jestem lekarzem tak? I nie pozwole sobą rządzić. Zosajesz tu i koniec kropka. -rzucił wychodząc z pokoju. Za moment do Leah weszła pielęgniarka. Wkuła się w jej rękę podając jakieś leki na wzmocnienie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 23:52, 14 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Adam zajrzał do Leah. Uspokojony ze nic jej nie jest usiadł przy łóżku i ponuro nieco patrzyła na postepowanie pielegniarki
- Moze delikatniej trochę... - burknął
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:00, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Leah zasnęła dość szybko. Oprócz leków, które miały wzmocnić jej organizm, w jej krwi zaczęły płynąć także środki uspokajające.
Gaspard wyszedł powoli z windy. Szedł wolno korytarzem w kierunku recepcji. Przeczesał nerwowo dłonią zmierzwione włosy. Zdobywszy cenną informację ruszył w kierunku pokoju, w którym znajdowała się Leah. Delikatnie i dość niepewnie otworzył drzwi. Generalnie nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń... Słuchał tego co mówiła o tempie wzrostu dziecka jednak najwyraźniej nie zarejestrował tego. Myślał, że kiedy wszystko sobie ułoży, będzie mógł wrócić do La Push ze spokojnym sumieniem. Nie wiedział, że w gruncie rzeczy jego dziecko rozwija sie tak szybko... Odetchnął głęboko i wszedł do środka. Ku jego zaskoczeniu Leah nie była w pokoju sama. Obok niej, na jednym z foteli siedział Adam. Gas tylko delikatnie omiótł sylwetkę L. skupiając się na jej sporym brzuszku i wrócił wzrokiem do Adama. Jego spojrzenie nie wyrażało żadnych uczuć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:03, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Adam najpierw wyczuł Gasparda. Spojrzał na niego beznamiętnie. Wstał bezszelestnie by nie obudzic Leah. Złapał Gasparda za ramie i wyprowadził z pokoju.
- Mamy do pogadania kolego - bezwiednie warknął cicho.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:05, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Gaspard szarpnął się tak, by wyswobodzić się z uścisku Adama. Zmierzył go spojrzeniem.
-My nie mamy o czym rozmawiać... -warknał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:15, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Owszem. Mamy -Adam powiedział to cicho i na pozór spokojnie. Jednak powoli uwalniała się w nim moc dominującego wilka. To już było od niego niezależne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:18, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Gaspard uśmiechnął się ironicznie- Nie było mnie jakiś czas przy sforze... Te sztuczki na mnie nie działają Adam. Z tego co wiem w czasie mojej nieobecności nie wydarzyło się nic niepokojącego. Nikt nie zginął z rąk wampira... Więc nie mam Ci nic do powiedzenia... -dodał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:24, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
- Gówno mnie obchodzi co na ciebie działa a co nie - Adam warknął - Zachowujesz sie jak szczyl, to tak cie będę traktować. Nie robi się tak ośle jeden. Nie zostawia się matki własnego dziecka samej. Co ty sobie do cholery myślałeś?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:29, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-Rozumiem, że teraz mi powiesz jak powinienem się zachować, tak? Kim Ty do cholery jesteś żeby prawić mi jakieś morały?! Ta sprawa dotyczy tylko mnie i Leah. Ale z nas dwoje to ja decyduje o tym co robię. Nigdy nikt nie wszedł mi na głowę. -warknął coraz bardziej marszcząc brwi. Jedna z pielęgniarek minęła ich przestraszona. Przez moment Gaspard zastanawiał się czy poszła wezwać ochronę.
-Zresztą to co się dzieje między mna... a matką mojego dziecka, jak już to pięknie ująłeś ... To moja SPRAWA- niemal wysyczał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:33, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
- Mylisz sie, chłopie. Nie w chwili gdy to dotyka nas wszystkich. Kto niby mial ci wejsc na głowę? Ciężarna Leah? Ta mała ruda? Ja? Żadne z nas nawet nie próbowało. - Adam nawet na chwile nie zmienił tonu głosu - Znaczy za rudą nie ręczę bo jej nie znam... Zachowałeś sie jak nieodpowiedzialny gówniarz. I gadam z tobą jak przyjaciel, nie jako wróg. Wiec spuść z tonu nieco.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaspard
Wilkołak
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 2577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:38, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
-A Ty nie jesteś moim ojcem... żeby mnie pouczać... -warknął jednak uspokoił się nieznacznie.
-I miałem prawo ją zostawić. Nadal mogę to zrobić, prawda? -posłał Adamowi ironiczny uśmiech- Gdybym wybrał Deę... Zrobilibyście mi z dupy jesień średniowiecza... bo Leah jest w ciąży. To dziecko to wpadka.. A Ty i wszyscy inni wpieprzacie się w moje życie i jeszcze próbujecie mnie osądzac.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adam
Wilkołak
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 1928
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 0:43, 15 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
- Dea to nie twój problem. - powiedział Adam spokojnie - To juz nie jest ta sama dziewczynka, która mieszkała u ciebie. Poza tym nie wybrałeś jej. Nie pierdziel mi o wpojeniu, bo z tym to jestem na bieżąco i jakos u ciebie objawów nie widzialem - nadal mówił tym samym głosem - nikt ci sie nie wpieprza. Ja tylko radzę bys zachowal sie jak dorosły facet. Nawet jesli to wpadka, to nadal jestes jej ojcem. Bo gdybys chcial wiedziec to bedzie dziewczynka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|